Szybki kontakt: +48 607 362 323 kontakt@importujznami.pl

wróć

Biznes z Azją się opłaca

Azja, a w szczególności Chiny, to coraz atrakcyjniejszy rynek dla polskich przedsiębiorców. Importerzy mogą obniżyć koszty produkcji zlecając ją poza Unię Europejską, a producenci rozwinąć skalę biznesu dzięki wejściu na rynki zewnętrzne. Czasy, gdy prowadzenie interesów z krajami azjatyckimi należało do egzotyki odeszły do lamusa. Dziś transakcje o globalnym zasięgu są dostępne dla każdej, nawet niewielkiej firmy.

Kraje azjatyckie z jednej strony stanowią zaplecze produkcyjne świata, z drugiej natomiast zaczynają się bogacić, czego przykładem są Chiny i Indie. Oznacza to, że tamtejsze rynki otwierają się na wzrost konsumpcji, a przez to przypływ nowych, atrakcyjnych jakościowo towarów i usług. Jednocześnie globalizacja powoduje ujednolicenie procesów biznesowych i wzrost świadomości wzajemnych oczekiwań u przedsiębiorców z różnych stron świata.

Kondycja wymiany handlowej z Azją

- Od kilku lat obserwujemy wzrost zainteresowania polskich firm importem towarów. Dzięki temu można ominąć pośredników i obniżyć koszty produkcji, która w Azji jest znacznie tańsza niż u nas. Jak łatwo się domyślić, firmy na tym zarabiają – mówi Piotr Burzyński, Prezes Zarządu firmy Importuj z Nami. - Podobnie wygląda sytuacja z eksportem. Towar z Polski może być tańszy lub posiadać inne cechy atrakcyjne na danym rynku. Otwieranie się społeczeństw azjatyckich na produkty z Europy, to szansa dla polskich producentów, którzy coraz odważniej podejmują temat eksportu.

Według danych GUS dotyczących importu w 2015 roku, największym partnerem Polski w Azji były Chiny i analogicznie, Polska była największym partnerem Chin w Europie Środkowo-Wschodniej. Jednak wartość eksportu polskich dóbr do Chin pozostaje niska, stanowi zaledwie 1% polskiego eksportu ogółem. Wiele czynników globalnych wpływa na skalę polskiego eksportu do Chin, jednak pewne bariery są w samych przedsiębiorcach.

– Aby wejść na chiński rynek polscy przedsiębiorcy muszą pozyskać specjalne uprawnienia. Zaliczają się do nich m.in.: certyfikaty fitosanitarne, świadectwa weterynaryjne oraz China Compulsory Certificate, popularnie nazywany CCC Mark, który jest odpowiednikiem Certyfikatów CE wymaganych na towary sprowadzane do Europy. Polskim firmom trudno jest się odnaleźć w gąszczu wymogów, a do tego dochodzi jeszcze znajomość przepisów handlu międzynarodowego oraz bariera językowa – mówi Witold Strumiński z Kancelarii Prawnej Strumiński Brucko-Stępkowski. – To sprawia, że dla polskich firm eksport do Chin, czy do innych krajów Azji, jest logistycznym wyzwaniem. Jednak, jak pokazuje praktyka warto go podjąć, bo nasze rodzime produkty cieszą się uznaniem za granicą.

Co importować i eksportować

Zdecydowanie więcej importujemy z Azji niż do niej eksportujemy. Dane GUS za 2015 r. pokazują, że najpopularniejszymi sprowadzanymi towarami były m.in.: maszyny i urządzenia elektroniczne oraz ich części, odzież, obuwie oraz dodatki, zabawki, gry towarzyskie, artykuły sportowe, walizy i teczki, aparatura pomiarowa i optyczna oraz oświetlenie, artykuły dekoracyjne i wyposażenia domów.

Największy udział w eksporcie miały m.in.: miedź i wyroby z miedzi, maszyny i urządzenia mechaniczne oraz ich części, kauczuk i wyroby z kauczuku, artykuły dekoracyjne i wyposażenia domów, pojazdy nieszynowe i ich części, produkty mleczarskie, jaja, miód naturalny i pozostałe jadalne produkty pochodzenia zwierzęcego. Branża spożywcza i przetwórcza zasługuje na szczególną uwagę w eksporcie towarów. Chińczycy chętnie importują od nas również czekoladę i wyroby cukiernicze, a coraz bardziej otwierają się również na inne produkty.

Wsparcie dla przedsiębiorców

W ostatnich latach powstało wiele podmiotów i narzędzi, które oferują polskim przedsiębiorcom wsparcie w imporcie i eksporcie towarów. Działają agendy i programy rządowe oraz firmy pośredniczące, zapewniające kompleksową obsługę transakcji. Współpracując z tymi ostatnimi, przedsiębiorcy mogą niemal całkowicie outsourcować obsługę importu i eksportu. Oznacza to, że pośrednik znajdzie dostawców lub odbiorców towaru, zadba o kwestie formalno-prawne i zorganizuje cały proces, włącznie z koordynacją produkcji, transportem i odprawą celną. Dzięki temu przedsiębiorca ma zagwarantowane bezpieczeństwo transakcji i może spać spokojnie.

Jednak dla wielu polskich firm barierą jest finansowanie. Import i eksport to procesy, które mogą trwać nawet kilka miesięcy, a to przekłada się na płynność finansową. Dlatego pojawiły się usługi takie, jak import z finansowaniem, czyli zlecanie obsługi finansowej pośrednikowi, który po sprowadzeniu towaru wystawia polską fakturę VAT. Ale przedsiębiorcy mogą również liczyć na banki.

– Mamy narzędzie, które pozwala nam pomagać polskim przedsiębiorstwom we współpracy z kontrahentami na całym świecie. To specjalistyczna platforma biznesowa, odwiedzana przez 200 tys. firm miesięcznie. Zapewniamy wybór potencjalnych kontrahentów spośród 150 branż w 171 krajach oraz narzędzia finansowania i zabezpieczenia finansowego transakcji – mówi Przemysław Pietrzykowski z Banku Zachodniego WBK.

Trzeba uczyć się od najlepszych

Przedsiębiorcy próbujący importować lub eksportować samodzielnie, najczęściej potykają się o bark doświadczenia i są narażeni na poważne straty finansowe. Przy transakcjach, które zarządzane są zdalnie i trwają tygodniami, wiele spraw może się wymknąć spod kontroli. Powszechne problemy to oszustwo ze strony kontrahenta, nieporozumienia wynikające z nieprecyzyjnych umów, produkcja towaru niezgodnego ze specyfikacją, złe zabezpieczenie towaru podczas transportu lub brak dokumentacji wymaganej do przejścia odprawy celnej.

Problemy można mnożyć, ale można ich też uniknąć, jeśli zdobędzie się chociaż podstawową wiedzę o transakcjach międzynarodowych. Przyda się również poznanie specyfiki rynków azjatyckich, w tym najpopularniejszego rynku chińskiego. Aby zdobyć doświadczenie, pierwsze transakcje warto poprowadzić z pośrednikiem.

Można też korzystać z wiedzy ekspertów, którzy chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami podczas szkoleń i konferencji. Dzięki temu przedsiębiorcy planujący działalność importową lub eksportową, bądź ci, którzy pierwsze doświadczenia mają już za sobą, mogą rozeznać się w temacie i usystematyzować wiedzę. Pozwoli to zaoszczędzić czas, pieniądze i nerwy.

Z ekspertami wypowiadającymi się w artykule będzie można porozmawiać już 26 stycznia 2017 r. we Wrocławiu, podczas szkolenia „Transakcje na rynku azjatyckim – jak importować i eksportować towary”.


Masz pytania albo potrzebujesz informacji? Zostaw swoje dane - oddzwonimy!